na wykorzystanie mąki pełnoziarnistej do wypieków namawiała mnie od jakiegoś czasu mama. a że ja jakimś wypasiony cukiernikiem nie jestem - odkładałam próbę w nieskończoność. ale przy okazji pakowania do słoików powideł z dyni i antonówek zostało tak prawie słoik a słoika brakło. więc nie miałam wyboru. dyniecznik wyszedł przepyszny i już godzinę po wyjęciu z piekarnika go nie było.
czytacie jedzenie? ja zaczęłam kilka lat temu. i z dnia na dzień jestem coraz bardziej przerażona. wyprawa do sklepu jest jak przejście przez pole minowe wkoło guantanamo. wszędzie miny w postaci e-dodatków. ale wygrać żywieniową wojnę się da! w dodatku bezmięsnie i smacznie. sami zobaczcie :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mąka pełnoziarnista. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mąka pełnoziarnista. Pokaż wszystkie posty
sobota, 15 września 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)