Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bez konserwantów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bez konserwantów. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 października 2013

rydze w maśle


Rydze w maśle
Suszone rydze wyglądają mało atrakcyjnie. Tracą cały kolor, całą jędrność. Być może uda się z nich coś ugotować, ale nie mam przekonania do ich suszenia. Najlepiej zatem przechowywać rydze w marynacie i w maśle. No i oczywiście kisić, ale o tym kiedy indziej...


środa, 28 sierpnia 2013

sos miętowy


Sos miętowy to doskonały dodatek do samosów, ale także do nachos czy do innych przekąsek. Jest orzeźwiający, wyrazisty i kolorowy. Przygotowanie - kilka minut. Efekt - murowany!

piątek, 17 maja 2013

Pesto z rukoli

Pesto z rukoli jest przyjemnie ostre, orzeźwiające, szybkie w przygotowaniu. Wychodzi znacznie taniej niż sklepowe, ale najważniejsze jest to, że mam kontrolę nad tym co w środku. Moje jest bez sera, ale też bez konserwantów i polepszaczy. I co najważniejsze - dodaje do niego tylko te orzechy, na które wyjątkowo nie jestem uczulona.



czwartek, 14 marca 2013

pasztet pistacjowy

Pasztet pistacjowy jest jedną z najlepszych past do pieczywa jakie jadłam w życiu. Pyszny, świeży, aromatyczny smak, niestety najlepiej komponuje się z białym pieczywem ;)

wtorek, 26 lutego 2013

"Smalec" wegański



Pieczarkowo-cebulowa sojowa pasta do chleba, dla ułatwienia nazywana "smalcem" wegańskim robi prawdziwą furorę wszędzie tam, gdzie się pojawi. Aż trudno uwierzyć, że pokochał go mój tata, który delikatnie mówiąc jest kuchennym tradycjonalistą. Wiele razy słyszałam też, że w gruncie rzeczy to jest on smaczniejszy, niż smalec ze skwarkami.

wtorek, 2 października 2012

chleb pszenno-żytni na zakwasie

składniki:

100g zakwasu żytniego
200g mąki żytniej typ 2000
100g mąki żytniej typ 720
300g mąki pszennej typ 500
300ml wody
łyżka oleju + olej do wysmarowania formy
płaska łyżka soli
łyżeczka cukru

 Zakwas (100g) wyjmujemy z lodówki. Kiedy dojdzie do temperatury pokojowej - dokarmiamy 100g mąki żytniej typ 2000 i 100ml ciepłej wody. Przykryty ściereczką zostawiamy na 12h w temperaturze pokojowej. Po tym czasie dokarmiamy ponownie - 100g mąki żytniej typ 2000 i 100ml ciepłej wody. Zostawiamy na 6h. Po tym czasie 100g zakwasu przekładamy do NIEMYTEGO słoika po zakwasie i wkładamy do lodówki żeby zatrzymać proces fermentacji.

poniedziałek, 1 października 2012

zakwas żytni

składniki:
mąka żytnia typ 2000
woda


50g mąki żytniej  typ 2000 zmieszamy z 50 ml ciepłej wody. Słoik przykrywamy gazą i zabezpieczamy gumką recepturką, żeby roztwór oddychał, ale nie mogły zamieszkać w nim muchy i inni lokatorzy. Zostawiamy w ciepłym miejscu. Kiedy roztwór zaczyna fermentować - dodajemy kolejne 50g mąki i 50ml wody. I tak roztwór uzupełniamy conajmniej 5 razy, żebyśmy mieli pól litra zakwasu. Wówczas 400 g bierzemy na chleb a 100 w tym samym co zawsze słoiku odkładamy do lodówki.  Słoika nigdy, przenigdy nie myjemy!!

czwartek, 27 września 2012

kućmok

..to zwykła pyszna babka ziemniaczana!! Kućmok to kolejne danie mojej mamy bez którego do dziś żyć nie mogę. Dobrze że wymyślono roboty wieloczynnościowe, które za mnie mielą ziemniaki, bo ścieranie ich na tarce zawsze kończyło się "mięsnym" kućmokiem ;)


Składniki:
2 kg ziemniaków
4 duże cebule
2 jajka
pół szklanki kaszy manny (suchej)
2 łyżeczki soli
2 łyżeczki pieprzu
łyżeczka mielonej papryki
olej do podsmażenia cebuli i wysmarowania blachy
bułka tarta do posypania blachy

ewentualnie pieczarki, grzyby, lub różne inne dodatki, którymi można kućmoka nafaszerować!!

 Obrane ziemniaki ścieramy na drobnej tarce do ziemniaków (dla mnie osobisty dramat) albo pozwalamy to zrobić nowoczesnej technice - czyli robotowi wieloczynnościowemu. Ja bardzo długo szukałam takiej maszyny która w standardzie będzie miała tarczę do ścierania ziemniaków. I może zapłaciłam więcej niż rozdądek nakazuje ale teraz robienie placków klusek czy kućmoka to przyjemność a po takim posiłku wciąż mam paznokcie ;) czyli wygodnie i higienicznie jednocześnie ;)

wtorek, 25 września 2012

ketchup śliwkowy

























Pewnego pięknego dnia postanowiliśmy wzbogacić przepis mojej mamy na domowy ketchup cudownym aromatem dojrzałych węgierek. Zasada jest taka, że na każdy kilogram pomidorów potrzebujemy 200g śliwek.

domowy ketchup

Ketchup mojej mamy był najlepszy na świecie. Mama robiła go z konieczności - innego wtedy, w latach 80tych, nie sposób było dostać. Na szczęście przepis zachował się do dziś! Ja robię ten ketchup nie z powodu pustych półek na których "rośnie" tylko ocet niezbędny do ketchupu, ale przed wszystkim żeby uniknąć chemii, polepszaczy smaku, zapachu, konserwantów i innych oszustw, które czyhają na nas niemal w każdej butelce gotowego ketchupu.

czwartek, 20 września 2012

domowy substytut batonów

Bez batonów żyć się nie da. A te w sklepach mają w sobie jedynie całą masę cukru i niewiele z nich korzyści. Dlatego warto poświęcić popołudniową godzinkę, żeby potem przez kilka dni objadać się cudowną bombą energetyczną dla organizmu i mózgu. No i cieszyć się wspaniałym smakiem domowych batonów.

środa, 19 września 2012

nachos

mąka kukurydziana, olej roślinny, sól, glukoza, wzmacniacze smaku: E 621, E 635odtłuszczone mleko w proszku, maltodekstryna, suszona cebula, serwatka w proszku, suszony czosnek, aromaty, śmietana, suszone pomidory, ekstrakt z masła - to nie fragment tablicy mendelejewa ale skład nachos które możecie kupić w sklepie.. fajnie? no właśnie średnio. a jeśli dodamy cenę którą musimy zapłacić za te skądinąd pyszne trójkąciki to naprawdę ręce opadają. tymczasem domowe nachos robi się dosłownie 15 minut. serio.

bulionetki

cóż. muszę się do tego przyznać. uzależnienie od kostek rosołowych było u mnie tak głębokie że rozstanie przeżyłam bardzo ciężko. wyrzuciłam je ze swojego życia razem ze wszystkim co w składzie ma glutaminian sodu. przez miesiąc wszystko co jadłam smakowało jak nic. dopiero po miesiącu moje kubki smakowe odzwyczaiły się od wzmacniaczy smaku i zaczęły wyczuwać taką różnorodność smaków że aż do dziś trudno mi uwierzyć ile traciłam sypiąc do jedzenia całe to świństwo. tu wielki ukłon w stronę grześka łapanowskiego który pewne rzeczy mi wytłumaczył. np to że marchewka w końcu będzie smakowała marchewką a nie chemią marchewkopodobną :)

piątek, 14 września 2012

suszone pomidory

jeszcze tylko chwila została zanim całkiem znikną te o najpiękniejszym słonecznym aromacie. idealne jednakowoż były tak mniej więcej w połowie sierpnia. wtedy pomidory pelatti - u nas głównie odmiana lima - można było na krakoskich rybitwach kupić po ok 1zl za 1kg. w takiej cenie opłaca się samemu suszyć. naprawdę. tym bardziej że wtedy dokładnie wiadomo co jest w środku i jakiej chemii do środka nie daliśmy też wiadomo. najlepiej nie dać żadnej zupełnie. zaczynamy: