czytacie jedzenie? ja zaczęłam kilka lat temu. i z dnia na dzień jestem coraz bardziej przerażona. wyprawa do sklepu jest jak przejście przez pole minowe wkoło guantanamo. wszędzie miny w postaci e-dodatków. ale wygrać żywieniową wojnę się da! w dodatku bezmięsnie i smacznie. sami zobaczcie :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ostre papryczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ostre papryczki. Pokaż wszystkie posty
piątek, 14 września 2012
paprykory
papryki towarzyszyły mi przez całe wakacje. a właściwie były ze mną od zimy. sprawa skomplikowana - być ogrodnikiem w środku miasta. wiele się nauczyłam przez ten czas ale.. po kolei!
papryki pojawiły się z..makro. tylko tam właściwie można od czasu do czasu kupić habanero. ta papryczka - właściwie zupełnie niepozorna - przez długi czas nie miała sobie równych i uważana była za najbardziej ostrą paprykę świata. jest nawet kilkaset razy bardziej ostra niż sos tabasco. habanero znaczy tyle co "z havany".
czereśniowe papryczki faszerowane kozim serem
papryczki czereśniowe są bardziej ostre niż to co przeciętny człowiek potrafi znieść. jeśli do środka papryczek trafi ser biały a do słoika oliwa - wyciągnie z niech nieco kapsaicyny. nie będę was czarować - niewiele. ale zawsze to coś. metodą prób i błędów doszłam do tego że papryczki trzeba zapiec a nie zagotować. i to zapiec już nadziane serem i w dużej ilości ziół.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
